Kredyty przestają być modne

Ogólnoświatowy kryzys sprawił, że zaciąganie kredytów przestało być już takie modne jak kiedyś. Jeszcze kilka lat temu na kredyt kupowaliśmy bardzo wiele rzeczy. Dotyczyło to zwłaszcza ludzi młodych, którzy wchodząc w dorosłe życie chcieli mieć wszystko od razu. Zaciągali więc kredyt, aby żyć w komfortowych warunkach z wysokiej klasy sprzętem RTV i AGD . Jednakże sytuacja ta uległa zmianie. Niepewne jutro i brak możliwości znalezienie lepszej pracy sprawiły, że Polacy coraz rzadziej deklarują chęć zaciągnięcia kredytów. W tym roku tylko osiem procent mieszkańców naszego kraju planuje wziąć kredyt. Jeśli planujemy nawet większe zakupy lub remont mieszkania to chcemy to zrobić z własnych pieniędzy, a nie pożyczać je od banku. Przed podjęciem decyzji o zaciągnięciu kredytu powstrzymują nas również wiadomości, którymi zasypują nas środki masowego przekazu. Traktują one o tym, że w obecnych czasach coraz trudniej jest spłacić kredyt i coraz więcej ludzi wpada w tzw. pętlę kredytową, która polega na tym, że bierzemy kolejną pożyczkę, po to by spłacić poprzednią. Także dla większości ludzi sam fakt składania wniosku o pożyczkę staje się czynnością niezwykle stresującą i wzbraniamy się przed nią tak długo jak tylko mamy inne wyjście.

Polacy są coraz bardziej zadłużeni

W wyniku ogólnoświatowego kryzysu mieszkańcy naszego kraju borykają się z różnymi trudnościami finansowymi. Brak dobrej pracy niewielkie wynagrodzenia, które nie są współmierne do cen, jakie są w sklepach, powodują, że coraz więcej osób zaciąga kredyty i pożyczki, których nie jest następnie w stanie spłacić. Według ostatnich raportów kwota niespłaconego zadłużenia Polaków w ciągu ostatniego roku wzrosła aż o 95%. Banki nie potrafią poradzić sobie z nierzetelnymi klientami, wiec sprzedają takie pożyczki i kredyty firmom windykacyjnym, których głównym zadaniem jest wyegzekwowanie takich zaległych należności. Dlatego też pracownicy takich firm codziennie wykonują steki telefonów i wysyłają tysiące pism, które mają na celu nawiązanie rozmowy z dłużnikiem i ustalenie harmonogramu spłaty pożyczki. Zazwyczaj firmy te proponują daleko idące kompromisy, które maja na celu takie załatwienie sprawy, by klient był w stanie zrealizować swoje zobowiązanie wynikające z zaciągniętego kredytu i jednocześnie mógł żyć na przyzwoitym poziomie. Jeśli jednak dłużnik nie podejmuje rozmowy z firmą windykacyjną to od 14 czerwca tego roku ma ona prawo umieścić go na liście BIG-u.